Rozległą równiną hen po horyont

August 24th, 2016
Rozległą równiną hen po horyont

Rozległą równiną hen po horyzont...

Opuściwszy lodowiec, ruszyliśmy na wschód .
Droga coraz bardziej stawała się prosta i równa
jak rozciągające się wokół połacie traw, mchów
i kamieni.
Wkraczaliśmy w nasz najlepszy do jazdy czas,
późny wieczór, kiedy droga była już prawie pusta,
z rzadka tylko przemykał jakiś zapomniany samochód
a jednocześnie, mimo dawno już zapadłej z kraju nocy
tu było po prostu ciągle jasno.
Nawet zachód słońca niewiele to zmieniał.
Rozległa kraina, nasz przyjaciel wiatr, który wraz ze zmierzchem zaczynał nam
w końcu sprzyjać, pustka, droga i my. Dwóch samotnych Jeźdźców Dharmy
przemierzających ten niezwykły kraj w poszukiwaniu istnienia sensu Świata, siebie ...
a może po prostu jadących dla samego przemierzania połaci tego islandzkiego
mikro-wszechświata a tak naprawdę odzwierciedlania w nim samych siebie...


Full story »

Czerń i biel , ciepło i zimno ...Islandia

August 3rd, 2016
Czerń i biel , ciepło i zimno ...Islandia

Czerń i biel, węgiel i lód.
Statki kry czekające na wiatr przemiany.
Łata błękitu nad szaro-zieloną granią.
Wąska nitka mętnej rzeki.
Ziemia przed-lodu.
Przejściowa kraina lata i zimy, martwych form
i wewnętrznych prądów potoków lodowej wody,
życia i bezruchu.


    Przysiadłszy na kamieniu chłonę przestrzeń i formę,
odgłosy doliny "przejścia".
Ruszam przekraczając kolejny świat...

Sólheimajökull

Full story »

Ocean nieba...

July 13th, 2016
Ocean nieba...

Ocean nieba ocean ziemi
Spokój bezkresu horyzontu
Chmury przetkane smugami nieba
Popędza nasz przyjaciel wiatr

Twarda czerń skał
Z lazurem kipieli
Tańczą linią brzegu
Niczym moc z niemocą

Archipelag wysp postrzępionych
Niczym buddowie  niewzruszonych
Spokój przestworzom nadaje
W zawierusze pór i wichrów

 

Full story »

Wyspa przeznaczenia...

July 7th, 2016
Wyspa przeznaczenia...

 Wyspa Heimaey archipelagu Vestmannaeyjar. Półcypel, ocean bezkresu mierzwiony przez wiatr, czerń wody z odcieniem granatu i czerń wulkanicznych skał z nutą popiołu. Pusto, pojedyncze samochody na krętej  drodze. Patrzę na północ nie widząc dalekich lądowań ani innych krajów. Teraz wyspa Heimaey jest esencją Wszechświata. 

Szybująca mewa płynie w wietrznej strudze czasu i istnienia. Fala ospale osiada na czarnych kamieniach skrawka lądu. 

Kres oceanu ginie w mglistym horyzoncie bezczasu. Lekki teraz wiatr nadaje chwili rozleniwienie na tej surowej wyspie twardych ludzi morza i okazjonalnych turystów zawieruszonych z innych światów. My wędrowcy zatrzymujemy się tam gdzie rzuceni przez los napotykamy na wibracje duszy, piękno czy coś czego nic nazwać nie zdoła a co chwyta za serce wędrowca na szlaku. 

Płyniemy więc na te wyłaniającą się z mgły wyspę przemijania... 

Full story »

Na wyspę....

July 6th, 2016
Na wyspę....

Jedziemy powoli zbliżając się do wyrosłych w dali jakby z traw skalistech gór archipelagu Vestmannaeyjar. Poruszamy się równiną , wokół zieloność traw, żółcienie,  wiatr, pasące  się konie i w końcu pierwsze krowy. Preria,   trawiaste pagórki, kępki  traw, w uszach  szum wiatru i skrzekot ptaków. W dali we mgle ostre skaliste szczyty gór. Nasza wyspa " dziś obiecana ". 

Pośrodku łąk mały samolocik.... Lotnisko wśród pastwisk koni i krów. Naokoło rozlegla przestrzeń w dali okraszona wierzchołkami gór - od południa nasze wyspy Vestmannaeyjar, od północy lodówce Eyjafjallajokull i Myrdalsjokull. 

To kraina przestrzeni i różnorodności. 

 

 

Full story »